Płomienie świec trwały bez ruchu rozlewając ciepły blask na jego twarz i przedmioty znajdujące się na stole. Światło mieniło się w krysztale małej miseczki zapełnionej truflami. Po obu stronach stołu, obok srebrnej zastawy, stały wysokie, również kryształowe kieliszki, skrywając w sobie wytrawne wino. Jego ciałem wstrząsnął dreszcz. Spojrzał na zegarek i westchnął, niszcząc tym harmonię płomieni. Włoskie kakao pozostało na jego wargach śladem po zjedzonej, jedynej ostatnimi czasy słodyczy. Powieki mocno zacisnęły się na jego oczach, ujawniając zmęcznie. Po chwili, jedynie falujące w kieliszku wino świadczyło o czyjejś obecności przy stole.
Bernard Bondos
Narzędzie do upubliczniania myśli
Some new abstraction
06 12 2006, 17:46
Kategorie: literature
07 12 2006, 22:14
mmm z premedytacją urwałeś w takim momencie;>
wstrząsnął dreszcz.
05 03 2007, 20:47
informatyk z ciebie może i będzie. literat raczej nie.