Bernard Bondos

Narzędzie do upubliczniania myśli

It's time

04 01 2007, 22:40

Nadszedł moment, w którym trzeba przestać się oszukiwać i to powiedzieć. Źle wybrałem liceum. Tak, oczywiście, poznałem tu pewnych ludzi, zdobyłem pewne umiejętności i doświadczenie, ale bilans jest ujemy, nawet bardzo daleko pod kreską. Szkoda, że musiały minąć aż dwa lata, żebym zrozumiał pewne rzeczy, miałem przecież o wiele lepiej zapowiadającą się możliwość... ale jej nie wybrałem. Mając dzisiejszą wiedzię, zrobiłbym to bez wahania. Mam świadomość, że moje podejście zmieni się po maturze, ale powód będzie tylko potwierdzał aktualne przemyślenia.

Komentarze

  1. Mori

    A tam... Też uważałem, że wybrałem fatalne liceum. Shit, dalej tak uważam. Ale to bez znaczenia. Niedługo kończysz, więc co się przejmować?

  2. Bond

    Hmm, przejmować się po to, że mogło być inaczej.. można było nie zmienić się aż tak bardzo. Ale ważniejsza jest dla mnie świadomość. Dzięki niej mogę uniknąć pewnych sytuacji w przyszłości.

  3. mystic

    Ja bym pewnie wybrała to technikum elektroniczne czy co to tam jest, gdyby nie fakt, że tak czy siak szkoły w Polsce nie są za dobre... A tym bardziej w Lublinie.
    Idąc do Stasia myślałam, ze poznam ludzi którzy tak jak ja będą chcieli uczyc się programowania i innych przedmiotow scisłych... Ale nieeee. W pierwszej klasie wymiotowałam tą szkołą, teraz już się przyzwyczaiłam.
    Nie przejmuj się - każdy popełnia blędy, ale wszystko co złe ma też jakieś dobre strony. Może nic nam nigdy by nie dogodziło.

  4. someone

    trzeba było pójść do paderewskiego... a najlepiej do IB. ciężka praca by sie opłąciłą przynajmniej... w przyjemnej atmosferze, z normalnymi nauczycielami...

  5. me

    moja prawda taka że ta szkoła zmieniła sie baaaaardzo i to w bardzo krótkim czasie.po pierwsze dyrektoriat 100nia i koniec pewnego luzu i zdrowego podejścia do niektórych spraw co nie znaczy że JJ był święty ale za jego czasów ogólnie lepiej sie czuło traktowanym.
    po drugie za czasów roczników 1985-87 Staszic to było coś zupełnie innego.wyjątkowego.nie chce generalizować,ale im młodszy rocznik,tym bardziej-bez obrazy-bezpłciowy,mniej zintegrowany,mniej wnoszący,nie każdy oczywiście,ale wszyscy jako całość.moze to ta reforma.za 1987-89 ja też chciałam spieprzać z tej szkoły jak najdalej.może dlatego,że odeszli gdzieś ludzie z którymi się zżyłam,z którymi zawsze cos można było zrobić i o czymś konkretnym pogadać.może dlatego,że wiele osób zmieniło się na gorsze i chciałam jak najszybciej trafić w nowe środowisko,żeby już więcej nie rozczarowywać się za każdym razem spotykając te kiedyś bliskie,a teraz tak dalekie osoby.
    a nauczyciele jak nauczyciele.wszędzie są popaprańcy i prawie-jak-kumple.tak wyszło że większość moich oceniam jako naprawdę w porządku ludzi.
    Tak czy inaczej liceum było najpiękniejszym okresem mojego życia i chyba długo pozostanie bo tak źle jak na studiach to chyba jeszcze nie było..no ale nie bede narzekać..co tam,sesja za 11 dni:/
    pozdrawiam

  6. mystic

    O paderewskim to ja mam jeszcze gorsze zdanie niż nawet o humanie w stasiu ;)
    Chyba zawsze sie trafi coś co nie bedzie pasować. Gdybyście byli ze mną w gimnazjum kiedystam to byście wtedy wiedziele co to znaczy że jest naprawde źle... Gnoje że choroba człowieka bierze.

  7. tjejen

    hmm no w zasadzie to zależy..co do paderka jestem na bieżąco..jedyne kogo jestem tam w stanie uśmiercić to pewna babka od polskiego,ale poza tym nauczyciele spoko,porządnie uczą i są normalni.słyszałam jeszcze historie o babkach od francuskiego,lol.potrafią zmieniać się średnio co parę miesięcy..
    i jest większa tolerancja na odmiennych:> taki dr Niedźwiedź stary metal na przykład=D

  8. someone

    sor Niedźwiedź wymiata. ale w paderku wszyscy wymiatają. a o paderku moga miec zdanie tylko ci, co do niego chodzą. to jest szkola dla ludzi, ktorzy chca sie czegos nauczyc. i byc traktowani jak ludzie. a IB w paderewskim ... porównując z IB w staszicu... oj dobra, nie bede wrzucal na staszica.

  9. Bond

    @someone: tak mogłem zrobić. tylko.. dlaczego tak nie zrobiłem? Chyba każdy musi po dupie dostać za swoje decyzje kiedyś. A jako, że nic już nie zrobie, to wagę ma dla mnie świadomość.

  10. someone

    ale zaraz: "tak mogłem zrobić". czyli pójść do paderewskiego? nie wierzę, że aż tak udało mi się odgadnąć... o paderewskim wspomniałem przypadkiem, bo tam chodzę (do IB), a na Twój blog też trafiłem przypadkiem =)

  11. Bond

    @someone: udało Ci się;)

  12. Mori

    A to IB to co? Wyjaśni ktoś ten tajemny skrót staremu Krakusowi? No i Benek zapraszamy do nas na PK czy AGH. W najgorszym wypadku na AP na infe nienauczycielska (LoL, jak sesja mi bedzie dobrze szla, to tam pewnie wyladuje w przyszlym roku :P).

  13. someone

    IB = International Baccalaureate = Matura Międzynarodowa = MM ... :)

  14. Mori

    Zawsze wiedziałem, że dzieci wynajdą sobie jakieś nikomu niepotrzebne rzeczy =P

    Anyway, podtrzymuję swoje zdanie, że to tak naprawdę nie ma znaczenia. I tak obecnie zliczają punkty (no dobra, wy macie pecha, że trafiliście na Giertycha i jego 'reformy', ale to nie wina liceum), więc wszystko zależy od was... Liceum jest złe przede wszystkim wtedy, gdy trafi się do fatalnej grupy/klasy... Na studiach jakoś ludzie normalniejsi...

  15. KOYR

    niepotrzebne rzeczy? no ci chyba zaraz jaja urwe, ciemniaku. poczytaj sobie, co daje IB.

  16. Bond

    @Mori: z tym, że nie wina liceum, to się nie zgodzę akurat. Nie tylko z własnego doświadczenia. Chyba, że rozumiesz "liceum" jako instytucję szkolną, a nie konkretne miejsce, budynek i ludzi. Ale o tym później, może niedługo nawet?

  17. Mori

    Cas - może, może, who knows =] Ale z urwanymi jajami już nie będę taki sam... :P LoL.

    Liceum to liceum. Nie opowiadaj, że nagle budynek się zrobił zły i ciasny. Albo że kolor ścian aż tak przeszkadza. A ludzie... No cóż, nauczycieli się nie wybiera, to trzeba przeboleć... A ludzi z klasy niekoniecznie trzeba lubieć i się z nimi zadawać. Naprawdę. Poza tym, to tylko głupie trzy lata, po których zapominasz o wszystkim. Tylko dwa Z, bo, przynajmniej u mnie, zakuwać nie musiałem. Więc zaciskasz zęby, zdajesz maturę i jedziesz do Kraka na studia - Warszawa jest be!

    PS. Podtrzymuję swoje zdanie - IB to jakaś bzdura. Choćby dlatego, że miło się czyta flame'owate komentarze =]

  18. Nick:
    Strona WWW:
    Kod: code
    Treść komentarza