Mam wrażenie, że wszystko w swoim życiu spierdoliłem. A to o czym marzę to sny głupka niezdającego sobie sprawy z otaczającej go rzeczywistości. Wrażenie można powiedzieć, że niekoniecznie przyjemne, ale jakoś mnie nie to już nie rusza. Jest... dziwnie. Raczej stagnacja. A tak, stagnacja i czekanie.
A jako, że mnie ostatnio kupa ludzi o termin urodzin moich pytała, to podrzucam przykładowe możliwości prezentowe. Wiem, jeszcze daleko, ale może coś ładniejszego znajdziecie? Prop. 1, prop. 2 i na koniec najlepsza - propozycja 3.
26 01 2007, 19:24
dość oryginalne prezenty:P "wiem. ze jeszcze daleko" a dokładnie?:P nie możesz już teraz ocenić że "spedoliłeś" wszystko w swoim życiu, każdy miewa gorsze dni ale to przejdzie musisz tylko uwierzyć w siebie i swoje możliwośći
04 02 2007, 14:21
Hmmm, przydałoby się coś do sprawdzania pisowni w Operze..
Jeżeli dobrze pamiętam, to google poda Ci konkretną datę moich urodzin.
Można wszystko, tylko trzeba być świadomym konsekwencji. A w pewne rzeczy bardzo trudno uwierzyć, jak się pewne przeżyje.