Po raz kolejny okazuje się, że należy sluchać tych myśli-błysków, pojawiających się czasem. Ponoć intuicja, ale mniejsza o nazwę, ważniejsze, że można wiele zyskać stosując się do nich (nie spotkałem jeszcze osoby mówiącej o stratach). Tym razem postanawiam, zawsze ich słuchać. Postanawiam też dane postanowienie bezwarunkowo wykonywać. Tymczasem... marnuję cenny, przedmaturalny czas, na kolejne odzyskiwanie danych z uszkodzonego dysku i ponowną instalację systemu.
A tak swoją drogą - Mori założył bloga, czym zaskoczył mnie niemiłosiernie. Igor nareszcie napisał coś u siebie, czym zaskoczył mnie mile. Pracownicy ministra, którego mam ochotę zanihilować, zabronili korzystania z kalkulatorów liczących np. funkcje trygonometryczne podczas matury z matematyki, czym mnie, delikatnie mówiąc, wkurwili. Świat się zmienia?...
30 03 2007, 22:00
Taaaa, słuchanie intuicji... Nie zawsze wychodzi na dobre. A przynajmniej czasami uznajesz, że lepiej było się zastanowić, pomyśleć, postąpić, jak nakazuje rozsądek...
I czemu niemiłosiernie Cię zaskoczyłem bloga zakładając (no cóż, sam siebie zaskakuję, że dodaję notki, LoL)? Ha, przyznaj się, nie wierzyłeś we mnie!
A ograniczenia co do kalkulatorów to obowiązywały i nas. Chociaż, tak naprawdę, to możnaby wziąć swój, komisja raczej nie będzie się czepiać (można podejść, powiedzieć, że się ma swój i tyle) - oni aż tak się tym nie interesują, nie powinni robić jakiś kłopotów...
31 03 2007, 15:36
Dlaczego zaskoczyłeś? A ile razy z "lolka" dostawałem od Ciebie za moje poprzednie blogi:> Poza tym, do tej pory wytwarzałeś obraz człowieka, któremu blog potrzebny nie jest. Dlatego zaskoczenie ;)
Do dnia w którym sprecyzowano zapisy, wyglądało to tak, że kalkulator dopuszczalny, nazywany był prostym (imo, gównianym powinnen się zwać) i był niejako opisany przez dodane do dokumentacji zdjęcie ludzkiego kalkulatora, posiadającego możliwość liczenia funkcji trygonometrycznych itd. W tym momencie doprecyzowano, że kalkulator może dodawać, odejmować, mnożyć, dzielić, liczyć pierwiastki i procenty. Ekstra.
02 04 2007, 7:40
No tak, ale ile Ty tych blogów miałeś, co, LoLku? =] Vizharan, i to kilka razy chyba, teraz tu... Wcześniej też coś było. A ja się chyba pierwszy raz na poważnie do częstszego pisania wziąłem.
O, BTW, bo mnie męczy. Kod tutaj pisałeś sam? Bo na standardowy skrypt to nie wygląda (brakuje mi strasznie RSSa - i to najlepiej osobnego do wpisów i do komentarzy, jak w WP).
Co do kalkulatora: funkcje trygonometryczne... Wiem, przydatne, ale ostatecznie masz te tablice, które oni każdemu na maturze dają - w nich są chyba podstawowe kąty opisane. Łatwiej byłoby skorzystać z kalkulatora, ale tutaj chodzi również o sprawdzenie twojej znajomości tych funkcji. Poza tym, sin PI/4 np. na kalkulatorze da Ci tylko wynik przybliżony...
02 04 2007, 15:22
Oj, policzyc będzie ciężko...:P
Kodu sam nie pisałem, korzystam z joggera (jogger.pl) we własnej domenie. Z tego co wiem, rss ma być niedługo ;)
02 04 2007, 21:52
Tiaaa, i o to mi właśnie chodziło. Poza tym, jak to ciągle mojej dzieczynie potwarzam: "Jestem starszy, mnie wolno" :P Uwielbiam swoje argumenty =]
No cóż, lepiej, żeby się pośpieszyli. Toż nawet Onet ma RSSa (swoją drogą, widziałeś edytor wpisów na Onecie? Po 3-4 minutach IE zajmował mi 100MB RAMu (Taaa, IE, bo oczywiście pod Operą połowa funkcji nie działa); ŻE-NA-DA), a ten ułatwia bycie na bieżąco z wpisami (przynajmniej mnie).