Rozmawiałem przed chwilą z mamą, o rzeczach różnych. Jako, że dość dawno nie opowiadałem co i jak w towarzystwie, musiałem to nadrobić. Taka standardowa wypytywanka rodzicielska ;) Zacytuję fagmencik rozmowy:
Ja: Igor z ojcem chcieli kupić pająka, ale matka się nie zgodziła.
Mama: Co to jest Pająk?
Ja: Nooo pająk pająk, takie z kończynami...
Mama: Acha, pająk.
Jak dla mnie, cudownie ukazane jak działają stereotypy.
29 04 2007, 14:47
a przepraszam - jaki stereotyp to ukazuje..?
29 04 2007, 15:51
To samo pytanie przyszło mi do głowy...
29 04 2007, 20:59
Może taki, że matka od razu wzięła to za jakieś nowe cudo technologiczne? Przynajmniej ja to tak odbieram... Po prostu nie chciała przyjąć najprostrzego wyjaśnienia, szukała podstępu i jakiś innych znaczeń... Coś w tym stylu :P
29 04 2007, 21:06
Mori to dobrze wytłumaczył - stereotyp informatyka, można powiedzieć - przecież on tylko o komputerach! ;]
30 04 2007, 13:03
To nauczyłeś swoją mamę ;)