Przesiadywanie na balkonie przed laptokiem, ze słuchawkami na uszach, Toolem w słuchawkach i otwartym notatnikiem na kłębiące się myśli, musi zakończyć się tymi stanami. Dzisiaj brakuje tylko księżyca w odpowiednim miejscu, bo zegarek zbliża się już do właściwej godziny. Ale jest to tylko lekkie niedociągnięcie. Bez żadnych używkowych wspomagaczy percepcja przenosi się na inny poziom.
Czy to już ekstaza?
Niespokojny płomień świecy wprowadza mistycyzm, doskonale się komponuje. A obok czeka jeszcze groza na siedmiusetpięćiesięcu stronach spod pióra Kinga.
A tak, zapomniałem napisać o prezencie. To gustowny, trochę nietypowy (dlatego taki rozmiar) zegar ścienny w starym stylu. Idealny do nowego wystroju mojego pokoju.
13 08 2007, 20:31
Zegar? LoooL =] Ale skoro Ci się podoba, to dobrze. Ty lepiej powiedz - kartka doszła? Bo adres kradłem z whoisa.
A tak w ogóle, od kiedy Ty się taki straszny romantyk zrobiłeś, co? Pograj w coś znośnego, może Ci przejdzie :P
14 08 2007, 23:08
Kartka doszła i rozbawił mnie sposób w jaki nadawcę wpisałeś;) Dzięki tak btw.
Ja zawsze byłem romantykiem:P
16 08 2007, 8:55
To głupie cuś nie dodało mojego komentarza :/ Drop Jogger, join the WP revolution, Cas :P
Anyway, chciałem zapytać jak niby inaczej miałem nadawcę wpisać :D Tak przynajmniej wiadomo, od kogo to :P
Taaa, romantyk sromantyk. Byś się czymś pożytecznym zajął teraz, póki jeszcze studiów nie masz :P Pograj, porób jakieś serwisy internetowe, nie wiem... A nie siedzisz tak bezczynnie i czekasz sobie na północ (chyba że jest, tak jak dzisiaj, o tej godzinie specjalny pokaz "Transformerów" w Multikinie na który zarezerwowałeś sobie bilety :P).
A tak w ogóle to ta czacha po prawej w layu przypomina mi taką, którą mam na bokserkach... Skąd Ty wziąłeś tą grafę (czy sam robiłeś?)?