Bernard Bondos

Narzędzie do upubliczniania myśli

She

25 09 2007, 2:10

Tak się zastanawiam nad tym znowu (bo znowu doskwiera mi samotność) i dochodzę do wniosku, że ja się w niej zakochałem. I najśmieszniejsze, że wiedziałem to juz wcześniej, tylko nie pozwalałem sobie tego powiedzieć. W idiotyczny sposób mowiłem sobie, że za cienki w barach na nią jestem i zamiast wykorzystać te wszystkie sytuacje, chociaż na normalną znajomość, nie robiłem nic. I w ten sposób nie mam z nią nawet żadnego kontaktu... to chyba dobrze, bo taki uklad byłby bardzo niezdrowy, aż się Love Actually i epizod z Keira przypomina.

Pozwoliłem sobie opublikować notkę powstałą 12 września w Amsterdamie, nieopublikowaną z powodu problemów internetowych...

Komentarze

  1. Mystic

    Nie lepiej ruszyć pupe i coś zrobić zamiast marudzić? ;)

  2. tjejen

    Benek a tak właściwie to co sie z Tobą dzieje? nadal udajemy że sie olewamy z powodu jakiegoś głupiego klucza do węzła? ;p mi się to już znudziło..pozdr

  3. Bond

    Ciekawy punkt widzenia z tym kluczem... nie, to nie klucz, jezeli tak uwazasz. Po pewnym incydencie w radiowezle podczas stasia doszedlem do wniosku, ze nie mamy o czym dalej rozmawiac. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, zeby tego nie zmienic, wszystko zalezy od Ciebie i od Szyby.

  4. a.//GB

    <przytulam mocno>

  5. Nick:
    Strona WWW:
    Kod: code
    Treść komentarza