I znowu gdy zacznie dzwonic budzik, będę chciał rozpierdolić telefon, unicestwić autora dzwonka, zabić ludzi, którzy wymyślili poranne wstawanie do pracy, zapaść się w pościel i spać dalej, byle tylko, dla samego spania; móc tonąć w tym pięknym, jakże kuszącym niebycie niemal do zatracenia, czerpać z niego spokój i trwać w nim do końca świata. Albo przynajmniej tego tygodnia.
Bernard Bondos
Narzędzie do upubliczniania myśli
Let it end today
17 03 2009, 23:06
Kategorie: life highway
18 03 2009, 6:26
zOMG, nie można iść spać wcześniej po prostu? :P
18 03 2009, 10:20
no ja dzis wybralem lozko zamiast isc na angielksi :P troche zaluje powiem ci szczerze... bo mialem sie na nim uczyc do laborek a tak zostala mi godzina na ogarniecie materialu :P
polecam sposob z 1 komenta, chociaz mi zawsze jest zal czasu na to zeby polozyc sie wczesniej... przeciez tyle rzeczy mialem zrobic !
18 03 2009, 23:40
@Mori: jak się wraca z pracy (uczelni) kolo 22 to jest ciężkawo.. zwłaszcza co chwile przypominając sobie, że gdzieś niedaleko czai się wredne, małe stworzenie nazwywane potocznie deadline'm...