Bernard Bondos

Narzędzie do upubliczniania myśli

Some new abstraction

06 12 2006, 17:46

Płomienie świec trwały bez ruchu rozlewając ciepły blask na jego twarz i przedmioty znajdujące się na stole. Światło mieniło się w krysztale małej miseczki zapełnionej truflami. Po obu stronach stołu, obok srebrnej zastawy, stały wysokie, również kryształowe kieliszki, skrywając w sobie wytrawne wino. Jego ciałem wstrząsnął dreszcz. Spojrzał na zegarek i westchnął, niszcząc tym harmonię płomieni. Włoskie kakao pozostało na jego wargach śladem po zjedzonej, jedynej ostatnimi czasy słodyczy. Powieki mocno zacisnęły się na jego oczach, ujawniając zmęcznie. Po chwili, jedynie falujące w kieliszku wino świadczyło o czyjejś obecności przy stole.

After Staś 2006

05 12 2006, 20:21

After Staś 2006

Zapamiętaj: Nigdy nie pić wrzątku z rodzynkami.

Everyday life

22 11 2006, 22:03

Zacząć od nowa. Bardzo tego chcę. M.in. dlatego, że z pewnymi sprawami sobie już nie radzę. Zresztą, nie ma to sensu, bo tylko nerwów i ciśnienia przysporzy. Dlatego też, że niedobrze mi się robi na pewne sytuacje i pewnych ludzi. Bo po co tłumaczyć, jak ktoś daje znać, że nie chce zrozumieć? I to wszystko się w takie kurewskie koło zamyka, że nie wiadomo co zrobić, bo i tak wszystko spełznie na niczym.

Today

20 11 2006, 16:35

Zacząłem pisać tę notkę w pewien sposób, ale jednak tak nie będzie, to już nie ten poziom. Sam tego typu wpisów nie lubię czytać, więc po co?

Dzisiejszy dzień można zaliczyć do tych mniej typowych, raczej udanych. Zostaje tylko przerobić 40 zadanek z matmy i usunięcie "raczej" z poprzedniego zdania będzie czystą formalnością. Tylko czy się uda?
Wracają do mnie pewne przemyślenia, brakuje za to dawnej łatwości w wyciągnięciu wniosków. A szkoda, byłoby o wiele łatwiej...

Workspace

18 11 2006, 13:17

Workspace