Bernard Bondos

Narzędzie do upubliczniania myśli

5 rzeczy, których...

27 02 2007, 23:02

...nie powinniście o mnie wiedzieć.
1. Z dzieciństwa pamiętam nie dużo, okres ten kojarzy mi się z traumą.
2. Cowiększe niepowodzenia i wpadki wyrzucam z pamięci, jednak wracają kąsać, niczym uzbrojony bumerang. Zazwyczaj umacniają.
3. Diagnozuję sobie zaburzenia emocjonalne, co w połączeniu z paroma innymi dolegliwościami składa się już na depresję.
4. Lubię noc i jej kojące atrybuty, na obrzeżach średnich miast najdoskonalsze.
5. Jestem hetero, co poniektórych powinno zaskoczyć...

Nie typuję do dalszej zabawy, bo nie mam kogo.

Soon...

12 02 2007, 23:31

Mam się ochotę tak upić, żeby czerwień policzków, twarzy i pochłanianego trunku zasłoniła teraźniejszą szarość, żeby stała się tłem. A potem tańczyć. A gdzie tam tańczyć - skakać, krzyczeć i biegać i szaleć i ze śmiechem, nie tylko na ustach, obejmować. Zadomowić się w rozkoszy, żyć...

Niebawem.

Love Mondays

05 02 2007, 23:36

Taaak, zdecydowanie najciekawsze dni mojego życia. Dzisiejszy nawet poziomem dorównuje tym z dawnych lat.. Zaczęło się pobudką smsową, dzięki Igorowi ("Benek to pała i znów zaspał na polski" - ...), bez tego szczerze wątpię w szybkie podniesienie się z łóżka. Brak śniadania niekoniecznie dobrze wpływa na podróż do szkoły (świadomość, że kolejna godzinka nieusprawiedliwiona się pojawia jest równie niemiła). Tak dla zahartowania, 3 kołki (na czysto) z j.p. w dzienniku (czwartek = zebranie). Pominąć można kolejne godziny szkolnego życia, bo zbliża się bardziej bolesny (fizycznie, jednak) moment dnia. Ale najpiew refleksja. Otóż, co roku media ślą ironię i cynizm w stronę naszych kochanych drogowców, że znowu ich zaskoczyło. Zastanawia mnie, dlaczego do tej pory nie słyszałem ani jednej wzmianki o zaskoczonych pracownikach osiedlowych administracji, którzy rok w rok mają w dupie odśnieżanie chodników. Dzisiaj biegnąc, coby na autobus zdążyć, wypierdo... wyrżnąłem o jedną z piramid namiętnie i uparcie usypywanych przy przejściach dla pieszych na osiedlowych ulicach. Debile! Czy tak trudno jest machnąć tą łopatą dwa razy i odgarnąć ten zasrany śnieg, zbity w kopiec przez pług?...

No i oczywiście dzień zakończył kotecek...
Klementyna

So many dreams...

25 01 2007, 23:26

Mam wrażenie, że wszystko w swoim życiu spierdoliłem. A to o czym marzę to sny głupka niezdającego sobie sprawy z otaczającej go rzeczywistości. Wrażenie można powiedzieć, że niekoniecznie przyjemne, ale jakoś mnie nie to już nie rusza. Jest... dziwnie. Raczej stagnacja. A tak, stagnacja i czekanie.

A jako, że mnie ostatnio kupa ludzi o termin urodzin moich pytała, to podrzucam przykładowe możliwości prezentowe. Wiem, jeszcze daleko, ale może coś ładniejszego znajdziecie? Prop. 1, prop. 2 i na koniec najlepsza - propozycja 3.

New one

15 01 2007, 20:47

Gdy będziecie komukolwiek opowiadać o sobie, swoich emocjach, ich powodach, o przeżyciach i sytuacji (kondycji?) psychicznej, to niezależnie od okoliczności, ta osoba tego nie zrozumie. Nie ma możliwości, żeby przez chwilę potraktowała Was jako psychologa. A szkoda, byłby tu mniej bólu.