Maj. Wiosna. Kurwi.. znaczy zdenerwowanie. I nie dlatego, że maturalnie jest. Bardzo mnie denerwuje trzęsąca się dolna powieka prawego oka... i towarzysząca temu opuchlizna obojga oczu. Szlag! Jak ja nie znosze wiosny! Na szczęście dzisiaj deszczowo, będę jutro normalnie widział...
Bernard Bondos
Narzędzie do upubliczniania myśli
I hate it
Kategorie: life highway | 1 komentarz
Stereotypes
Rozmawiałem przed chwilą z mamą, o rzeczach różnych. Jako, że dość dawno nie opowiadałem co i jak w towarzystwie, musiałem to nadrobić. Taka standardowa wypytywanka rodzicielska ;) Zacytuję fagmencik rozmowy:
Ja: Igor z ojcem chcieli kupić pająka, ale matka się nie zgodziła.
Mama: Co to jest Pająk?
Ja: Nooo pająk pająk, takie z kończynami...
Mama: Acha, pająk.
Jak dla mnie, cudownie ukazane jak działają stereotypy.
Kategorie: life highway | 5 komentarzy
Activity
Właśnie mi się przypomniało, że miałem coś napisać po niedawnym wypadzie do baru. Niestety, ostatnio nie trzymają się mnie moje świeżo sformułowane refleksje (no, świeżo jak świeżo, po piwie), zostają tylko jakieś niejasne, porwane wątki, których odtworzenie niekoniecznie mi się udaje. Mam jednak wrażenie, że płakać z tego powodu nie będziecie... ;) Zauważyłem również, że od kilku miesięcy tutaj, używam tego miejsca wyłącznie jako kanalizacji dla złych emocji. Czas z tym skończyć. Po pierwsze dlatego, że trzeba powrócić do pracy nad samym sobą, wszakże działanie przede wszystkim. Po drugie dlatego, że przepadałem za tamtą ironiczno-sarkastyczną wersją, opisującą rzeczywistość. Po trzecie dlatego, że... oj, no ile można?
Tak z rzeczywistości, to matura coraz bliżej (a z tej okazji obrazek na koniec, dla wszystkich maturzystów ;), a ja miast się doskonalić w niektórych dziedzinach, "głupieję w oczach", jak to określił niedawno sor M. Potrafię w tym momencie odpowiedzieć na to w jeden sposób: cóż. Świadomość, że w razie jakichś tam niepowodzeń, moje tłumaczenia będą traktowane jako wymówki i usiłowanie zrzucenia winy zamiast jako realna geneza, powoduje chęć powtórzenia odpowiedzi. Taak, kiedyś to zrobię.
A, zapomniałbym znowu. W pewnej problemowej kwestii to ja miałem źle poukładane, jednak. Zdaje się, że już uporządkowane.

Kategorie: life highway | 3 komentarze
Always listen to yourself
Po raz kolejny okazuje się, że należy sluchać tych myśli-błysków, pojawiających się czasem. Ponoć intuicja, ale mniejsza o nazwę, ważniejsze, że można wiele zyskać stosując się do nich (nie spotkałem jeszcze osoby mówiącej o stratach). Tym razem postanawiam, zawsze ich słuchać. Postanawiam też dane postanowienie bezwarunkowo wykonywać. Tymczasem... marnuję cenny, przedmaturalny czas, na kolejne odzyskiwanie danych z uszkodzonego dysku i ponowną instalację systemu.
A tak swoją drogą - Mori założył bloga, czym zaskoczył mnie niemiłosiernie. Igor nareszcie napisał coś u siebie, czym zaskoczył mnie mile. Pracownicy ministra, którego mam ochotę zanihilować, zabronili korzystania z kalkulatorów liczących np. funkcje trygonometryczne podczas matury z matematyki, czym mnie, delikatnie mówiąc, wkurwili. Świat się zmienia?...
Kategorie: life highway | 5 komentarzy
How?
Wyjaśni mi ktoś, jak ja to robię, że zawsze pakuję się w znajomości, no chyba złe, pojegające na tym, że pomagam, a mi to już zawsze nie ma jak? Mam wrażenie, że większość moich znajomych to zdaje sobie z czegoś sprawę, dopiero jak samemu po dupie dostanie. Powiem (czy raczej napiszę) to i tak. Najprostsze słowa często pomagają, nawet gdy ktoś nie mówi, że jest źle.
Kategorie: life highway | 10 komentarzy